Nie należę do grona publicystów, którzy nagle usłyszeli głos prostego ludu i cytują. Może dlatego, że sam jestem prostakiem.
Kilka lat temu usłyszałem i użyłem w tekście, coś, co usłyszałem w wypełnionym autobusie MZK, na trasie Konin – Golina..
- Wiesz co
chciałbym mieć?
- Co?
- Wrzód na plecach!
- Co??
-
Przynajmniej miałbym coś własnego!
Dzisiaj,
wychodząc ze sklepu, mijając faceta, który stojąc w kolejeczce przede mną kupił
talię kart...
- Na chuj ci te karty?
- Włożę
/nnn/ do trumny. Sobie pogra!
- W niebie
nie gra się w karty
- We wojnę i
w dupę, to nie! Tylko w porządne gry...
- W
brydża...
- ?
- W brydża i
w szachy się gra....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz